undefined

K2 VO2 to jedyne takie rolki. Z kołami wspieranymi przez szynę tylko z jednej strony. Budzą kontrowersje, przyciągają wzrok, przedstawiają nowatorskie podejście ale czy są "dobre"?

Gdybym miał określić sprzęt produkowany przez K2 który do tej pory miałem na nogach, mógłbym to zrobić jednym słowem: bambosze. Wygodne... jak to bambosze czasem same zsuną się ze stopy i sportu w nich nie zaznamy. Dokładnie tak też było z rolkami K2, rekreacja to ich domena. Czy coś się zmieniło i jak VO2 sprawdzą się w nieco bardziej ambitnym fitnessie.

Osobiście nie jestem fanem sprzętu fitnessowego zatem model VO2 przetestowałem bardzo dokładnie nie tylko w ich naturalnym środowisku którym jest gładka, długa i prosta trasa. K2 musiały mnie też wozić do pracy pokonując miejskie przeszkody. Oczywiście obyło się bez większych szaleństw ale jakieś drobne schody, krawężniki kostka brukowa i chodnikowe dziurwy stanęły im na drodze. Zacznijmy jednak od zewnętrznego spojrzenia i technikaliów.

But VO2 wyposażony jest w system sznurowania Speed Laces, rzepa 45⁰ i standardową górną klamrę. Do speed laces'a podchodziłem z pewną nieufnością dotyczącą skuteczności działania. Gdy zacząłem go używać wszelkie obawy zniknęły. Jego wygoda i szybkość działania mnie urzekła. Zakładasz buta, pociągasz na uchwyt sznurówki, zwijasz, wkładasz w specjalną kieszonkę w języku i gotowe. Końcówki sznurowadeł nie pałętają się po bokach, nic się nie plącze. System zaciąga sznurówkę bardzo równo na całej długości, a miękki but grzecznie się poddaje i dobrze obejmując stopę trzyma ją na swoim miejscu.

undefined

Do rzepa 45⁰ również zastrzeżeń mieć nie można. Spełnia swoje zadanie, jest wykonany z solidnego materiału co powinno zapewnić mu dobrą żywotność. Plastik górnej klamry jednak trąci trochę tandetą jak za tę cenę. Testówki które dostałem przeżyły już kilkanaście jazd próbnych z co najmniej kilkoma osobami na pokładzie i pasek klamry zaczął się niebezpiecznie wyginać w okolicy pierwszego ząbka grożąc zerwaniem. Wydaje mi się że taki stan rzeczy wynika głównie z tendencji testujących je osób do zbyt mocnego zaciągnięcia klamry, która de facto powinna jedynie zamykać skorupę stabilizując staw skokowy, nie zaś go unieruchamiać. Niemniej nie mogłem o tej przypadłości nie wspomnieć. 

undefined

Projektując but do VO2 zastosowano jeszcze jeden system nazwany VORTECH VENTILATION SYSTEM. Opiera się on na wlotach powietrza umieszczonych na przodzie, po obu stronach i z tyłu buta. 

undefined

W teorii powietrze które wpada przez przednie otwory owiewa stopę przelatując przez perforowane wkładki i opuszcza but tylnymi otworami. W teorii wszystko wygląda świetnie i w praktyce również moja stopa miała zapewniony komfort termiczny. Druga sprawa, że na co dzień jeżdżę w dużo mniej przewiewnych rolkach szybkich, czy też skorupach więc akurat w tej kwestii wyznacznikiem nie będę. Zwróciłem za to uwagę, że otwory wentylacyjne zostały zaprojektowane w sposób który może ograniczyć problem "wstrzeliwania" wody spod kół prosto do wnętrza buta gdy napotkamy mokrą nawierzchnię. Zjawisko takie występuje szczególnie w rolkach fitness'owych Powerslid'a, mających otwory w centralnej części podeszwy.

undefined

Ogólnie but wykonany jest z dobrych jakościowo materiałów, a stylistyka i kolorystyka mnie osobiście bardzo przypadła do gustu. 

Cała magia tych rolek tkwi w szynie. To rzecz która najbardziej wyróżnia rolki K2 wśród produktów konkurencji. Tu pojawia się pytanie czy zastosowanie takiego rozwiązania jest innowacją czy tylko zabiegiem marketingowym obliczonym na wywołanie efektu WOW!? Jednostronna konstrukcja budzi wiele obaw: o trwałość, o sztywność, stabilność itd. Na to wszystko nałożył się jeszcze czarny PR powstały w wyniku akcji serwisowej dotyczącej modelu VO2 która nie została odpowiednio podparta kampanią informacyjną. Przez to pojawiło się mnóstwo plotek o problemach z jednostronną konstrukcją. Tym którzy jeszcze nie wiedzą: akcja serwisowa miała na celu tylko i wyłącznie wymianę śrub mocujących osie do szyny, ponieważ zgodnie z oficjalną informacją K2 miały one zbyt mało locker'a (lakieru zapobiegającemu odkręcaniu się śrub pod wpływem m.i. drgań). Nowe śruby w przeciwieństwie do fabrycznych nie mają w gniazdach bolca zabezpieczającego (...nie wiadomo przed czym). Dzięki temu można obsłużyć je standardowym imbusem 4mm. Przyznacie że nie jest to jakaś poważna wada.

undefined

Wróćmy do recenzji.

Można się było spodziewać że jednostronna szyna pozwoli zaoszczędzić na wadze jednak aby zachować sztywność jedna pozostała ścianka musi być 2x grubsza. Dodatkowo zastosowano stalowe osie, aluminium zapewne nie wytrzymało by takich obciążeń. Zatem ze zmniejszenia wagi nici. W związku z brakiem jakichkolwiek informacji ze strony producenta o tym jakie to korzyści miały by iść za taką zmianą. Coraz bardziej jestem przekonany że chodziło głównie o marketing. Jednak podczas wspomnianej akcji serwisowej wymieniałem ośki w kilkunastu parach i rzeczą która zwróciła moją uwagę był fakt, że nawet raz nie miałem problemu ze źle kręcącym się kołem (ani jeden raz), a w modelach fitness z półki za ~1kPLN wcale nie jest to oczywiste. Zasługę za to przypisuję właśnie jednostronnemu mocowaniu kół. Dzięki temu pozbywamy się nieosiowości otworów w szynie przez które oś przechodzi. Taki stan rzeczy jest przypadłością tanich szyn w sprzęcie fitness i nie tylko, a w VO2 otwór per oś jest tylko jeden. Zapewne efekt nie był zamierzony przez producenta, w przeciwnym razie zyskał by miano jakiegoś bardzo zmyślnie nazwanego "systemu", ale działa :)

Na koniec mowy o szynie bardzo ważna uwaga dla osób które mają prowadzącą lewą nogę. Hamulec który jest w zestawie może być montowany jedynie na prawej rolce i nie ma dostępnych w sprzedaży hamulców na rolkę lewą!

undefined

Zamontowane łożyska ILQ9 Classic + produkowane przez K2 toczą się dobrze, są trwałe i używając ich już wielokrotnie wcześniej z góry mogę powiedzieć, że aż nad to pozwolą wykorzystać potencjał całej konstrukcji. Nie ma sensu się w tym miejscu na dłużej zatrzymywać. Jeśli natomiast idzie o koła 90mm/83A XTraining sygnowane przez K2, to mają ładny czerwony kolor mieniący się w słońcu drobnym brokatem. Są efektowne, a czy efektywne? O tym w części poświęconej wrażeniom z jazdy, do której właśnie przechodzimy.

undefined

Wspomniałem już o systemie Speed Laces, ale jeszcze raz wspomnę gdyby ktoś miał obawy, tak jak miałem ja. W połączeniu z butem VO2, Speed Laces działa świetnie. Dobrze zamyka buta, nie rozluźnia się w trakcie jazdy, znacznie przyspiesza zakładanie i zdejmowanie rolek.

Nauczony doświadczeniem z rolkami K2, trochę obawiałem się, że pięta będzie się unosiła w bucie, jednak tu trzymanie jest bardzo porządne. Oczywiście duże znaczenie w tej kwestii ma dobór rozmiaru ja testowałem rolki o pół rozmiaru mniejsze niż nominalnie powinienem mieć (bo lubię ciasno), a jeśli ktoś zakupi sprzęt 2 rozmiary za duży to i w najlepszych slalomkach będzie mu pięta "latała".

Najważniejsza w butach do rolek fitness jest wygoda i VO2 oferują jej całe mnóstwo. Mimo dobrego przylegania wyściółki buta do stopy nic nie uwiera, żaden kawałek materiału się nie podwija, wszystko leży tak jak leżeć powinno. Cuff daje wystarczają swobodę ruchu w osi strzałkowej (tył/przód). W okolicach kostki też bez żadnego dyskomfortu, a w przypadku mojej anatomii stawu skokowego to już sukces. W kwestii komfortu przytoczę słowa mojego Ucznia i stałego Klienta któremu udostępniłem VO2 na przejażdżkę ciekawy jego opinii: "Mercedes, mega komfort, jak w Mercedesie ..." i przychylam się do tego zdania. Z precyzją prowadzenia też jest dobrze. Mam stopę o szerokości normal i nie odczuwałem podczas jazdy zbędnego luzu. Stopa nie przesuwała się w żadną ze stron nawet podczas gwałtownych przyspieszeń i zwrotów. Podczas jazdy rolki delikatnie wymuszają pronację stopy (kostka delikatnie leci do środka). Możliwe że zwróciłem na to uwagę tylko dlatego, że jeździłem po niezbyt równym podłożu, na prostej ścieżce efektu praktycznie nie odczuwałem ale ja ustawiam stopę normalnie nawet z lekką tendencją do spinacji. U osób które mają dodatkowo stopy pronujące, efekt może się nałożyć utrudniając jazdę. Warto na to zwrócić uwagę.

Właściwościami jezdnymi model K2 VO2 90 Pro również wpisuje się świetnie w sam środek segmentu fitness. Koła 90mm, twardości 83A i profilu typu bullet choć demonami prędkości nie są, to jeździ się na nich bardzo przyjemnie. Po asfalcie suną praktycznie bezszelestnie, świetnie tłumiąc wszelkie wibracje. Kontrolując swoją prędkość na zegarku miałem wrażenie że jadę znacznie wolniej niż było w rzeczywistości (jak w Mercedesie ;). Podobnie przy bardziej wymagającym terenie: kostce betonowej lub płytach chodnikowych. Ich łączenia pokonywane są płynnie, a do stóp wstrząsów dociera niewiele. Dzieje się tak zapewne również za sprawą grubej warstwy uretanu na kołach. Gdy napotkamy w jeszcze trudniejsze warunki: nierówne płytki, pęknięcia i dziury jazda przestaje być przyjemna za sprawą małej sztywności buta i wypunktowanej wcześniej tendencji do wymuszania pronacji. Każda większa nierówność sprawia że kostka ma ochotę "pójść" do wewnątrz. Zdarza się też że przy wjechaniu na nierówności gdzieś coś niepokojąco puknie w okolicy hamulca, taki dźwięk który u każdego wytrawnego wrotkarza budzi podejrzenia, coś tam się poluzowało i za chwilę odpadnie ... ale nie odpadło i nic się nie luzowało. Pamiętajmy jednak, to rolki stworzone do gładkich asfaltów, nie możemy od nich wymagać wszechstronności.

Na VO2 S 90 Pro przejechałem łącznie około 60-70km. Po zakończonych testach zużycia kół praktycznie nie zaobserwowałem - jest dobrze choć uwzględnić trzeba że hamowałem hamulcem. Z lenistwa nie chciało mi się go zdjąć, a jak już był, to czemu nie.

Podsumowując K2 VO2 S 90 PRO M, to wygodny Mercedes, raczej limuzyna niż AMG. Obawy o system jednostronnego mocowania zdają się bezpodstawne, a odczucia z jazdy są identyczne jak na zwykłych szynach. Łatwość zakładania i zdejmowania wynikająca z zastosowania systemu Speed Laces zasługuje na wyróżnienie. Zdecydowanie mogę je polecić osobom dla których wygoda to podstawa. Mimo że wygodne sprawdzą się w treningach wydolnościowych, dla osób które jeżdżą dla własnej przyjemności, chcą się przyjemnie zmęczyć, a czas przejechanego dystansu nie ma dla nich priorytetowego znaczenia. Nazwa VO2 idealnie tu pasuje: chcesz pojeździć "w tlenie" wybierz VO2. Nie polecam natomiast osobom które mają pronujące stopy oraz tym mającym prowadzącą lewą nogę (chyba że lewonożni nie zamierzają używać hamulca).

Aut. Marcin Duda