Rolla Blog - "Just Roll"

Tempish Cronos 3x110 - TEST

undefined

Od momentu kiedy dostałem od Tempish Polska Cronos'y 3x100 do testów minęło kilka tygodni. W końcu udało mi się wstrzelić w okno pogodowe i trochę pojeździć. Dobra strona tej sytuacji jest taka, że mogłem się im dokładnie przyjrzeć od strony technicznej.

Zawsze staram się podchodzić do testowanego sprzętu bez uprzedzeń i zbędnego entuzjazmu. W przypadku marki Tempish jest to trudne. Z jednej strony gdy przejrzymy fora lub poczytamy oceny na poświęconym rolkom grupach portali społecznościowych, wyłoni się obraz totalnej katastrofy. Z drugiej, osobiście mam bardzo pozytywne doświadczenia dot. "wysokich" modeli wrotek tej firmy, a i łyżwy w segmencie sprzętu rekreacyjnego oceniam pozytywnie. Rolek Tempish do tej pory nie testowałem. Piszę o tym abyście znali moje wcześniejsze doświadczenia i wiedzieli co może kierować moją opinią.

Zacznijmy od ogólnych wrażeń, a te jak dla mnie są całkiem pozytywne. Cronosy wprawdzie nie wprowadzają nowych trendów do segmentu urban ale nikt też od marki Tempish tego nie oczekuje. Rolki czeskiego producenta nie są zbyt pstrokate co np. cechuje produkcje z Państwa Środka. W czarno-czerwonej kolorystyce prezentują się klasycznie i nie odbiegają wzornictwem od bardziej uznanych brandów.

Skorupa i cuff wydają się być wykonane z dobrej jakości tworzywa. Przy pierwszym kontakcie i próbie ściśnięcia w dłoniach materiał nie poddaje się zbyt łatwo. To dobrze rokuje jeśli chodzi o stabilizację stawu skokowego. Jedynie plastik z którego odlane są paski klamry 45⁰ jest miękki budząc obawy o wytrzymałość. Niemniej w czasie testów nie było z tym problemu. Skoro już wspomniałem o klamrach, kontynuujmy. Górna, to najpopularniejszy strap bez zbędnej mikroregulacji, z chromowaną, imitującą metal klamrą. Działa bez zarzutów. W przypadku zapięcia 45⁰ Tempish wprowadził ciekawe rozwiązanie. Klamra jest standardowa z "pompką" pozwalając na dobre dopięcie. Novum stanowi sam pasek który ma ząbki po dwóch stronach. Z jednej jak łatwo się domyślić służą do umieszczenia w klamrze. z drugiej kotwiczymy je w pasku przymocowanym do shell'a. Pozwala to na regulację długości samego strap'a tak aby najszersza jego część znajdowała się na środku wysklepienia stopy.

undefined

Niestety wszystkie paski i klamry są nitowane do skorupy co utrudnia ich wymianę w razie uszkodzenia. Przy jeździe po mieście takie sytuacje do rzadkości nie należą. Z drugiej strony Rollerblade RB 110 3WD który jest droższy o ponad 1/3 również zanitował swoją rolkę (nigdy nie zrozumiem tych bezsensownych oszczędności na śrubkach). Na pochwałę w Cronos'ach zasługuje natomiast możliwość odkręcenia cuff'a.

Okrągłe sznurowadła dodane do zestawu to raczej ozdoba. W żaden sposób nie da się nimi dobrze ściągnąć skorupy. Jeśli chcemy aby były użytecznie trzeba je będzie zmienić na woskowane.

Wyjmując liner i wkładki z tworzywa odsłonimy shockabsorber o grubości około 8mm który powinien trochę uprzyjemnić jazdę po nierównościach. Widać też metalowe elementy mocujące cuff oraz strapy i nie są one w żaden sposób schowane we wgłębieniach shella, a to mi pachnie pęcherzami na niektórych stopach choć nie koniecznie. Sam liner jest dobrze uszyty. Nie wystają żadne nitki, a szwy są równe. Na styku krawędzi cuff'a i linera został użyty mocniejszy materiał. Ekoskóra imitująca wzór carbonu, która ma zapobiec przetarciom. Wygląda to wszystko bardzo OK. W okolicach kostek da się wyczuć wyprofilowania z pianki. Język jest dość mięsisty więc sznurówki nie powinny się wrzynać w wysklepienie stopy. Jedyne co budzi moje obawy, to dość miękka pianka. Może to powodować szybsze ubijanie się linera.

undefined

Połączenie skorupy z podwoziem, to standardowe SSM (165mm) co daje szeroki wybór szyn jeśli zajdzie potrzeba ich wymiany. Szyny przykręca się śrubami M8 do gwintowanych wkładek umieszczonych wewnątrz shella. Niestety nie są one niczym przytrzymywane na swoim miejscu i po odkręceniu szyny, podkładki zaczynają latać luźno wewnątrz buta co skutecznie utrudnia jej ponowny montaż. Jak zakładam w celu uniknięcia przesuwania się płozy względem buta podczas jazdy producent pokrył stopy montażowe wypustkami. Jednak coś poszło nie tak. To twardszy materiał, w tym przypadku szyna powinna mieć szorstką powierzchnię, nie odwrotnie. Efektem tej zamiany jest ugniatanie się wystających ząbków tworzywa po pewnym czasie i luzowanie połączenia szyna-but. Trzeba zatem pamiętać aby to przed jazdą sprawdzić i w razie potrzeby dokręcić. Z resztą, pierwsza manipulacja przy tym połączeniu czeka nas od razu po wyjęciu Cronos'ów z pudełka, bo w opcji fabrycznej szyna przykręcona jest zdecydowanie za bardzo na zewnątrz, szczególnie w przedniej części.

undefined

Szyna 3x110mm jest bardzo mocnym elementem całej konstrukcji. Solidnie i precyzyjnie wyfrezowana z jednego kawałka aluminium i oksydowana na czarno. Posiada możliwość montażu 150 i 165mm. Koła są w niej ustawione symetrycznie w równych odstępach. Jest bardzo sztywna dzięki zastosowaniu 3 mostków wzmacniających, co w połączeniu z jej długością ~252mm daje duże możliwości w jeździe miejskiej. Jak dla mnie idealny kompromis stabilności i zwrotności. Szyna 3x110 Tempish'a bije na głowę wszystkie szyny typu Unitiy montowane przez Powerslide w dużo droższych Imperialach Supercruiser, a i od ogólnie chwalonych szyn 3WD Rollerblade jest sztywniejsza i lżejsza. Ustępuje im jedynie w kwestii wysokości, szyna RB jest około 3mm niższa, no i strona wizualna nie powala ale to już szczegół.

Koła w niej zamontowane bez obciążenia kręcą się świetnie, a trzeba pamiętać że, precyzja wykonania szyny ma przy tym duże znaczenie. Kolejny plus dla marki Tempish za spasowanie elementów podwozia. Może miałem akurat szczęście ale w egzemplarzu który dostałem do testów koła bez obciążenia kręciły się wprost rewelacyjnie: zero hałasu, zero wibracji, zero nagłych zwolnień, w ogóle nie spowalniały podczas dokręcania osi, a łożyska przeskakiwały w gniazdach tylko minimalnie, co świadczy o dobrze spasowanych dystansach. Łożyska ABEC 9 sygnowane logiem Tempish, natychmiast po wyjęciu z pudełka (bez rozjazdu) dają niskie opory toczenia i płynność obrotu. Wypełnione są jakimś rodzajem smaru stałego, co daje szanse na dobrą żywotność, a jednocześnie jak wspomniałem wyżej nie spowalnia ich zbytnio. Same koła to produkt pod brandem Tempish w rozmiarze 110m o twardości 90A z hubem przypominającym kultowe śmigła marki MPC tylko jakby trochę bardziej wątłe :). O ich parametrach w części testu poświęconej wrażeniom z jazdy. Wizualna ocena kół sens ma średni.

Na koniec części techniczno-oględzinowej zostawiłem sobie szczegół który od razu budził moje obawy ale postanowiłem go opisać w tym miejscu, leży bowiem na pograniczu kwestii technicznych i użytkowych. Do testu dostałem rozmiar EU44 (UK10, US11). Jak pokazuje tabela rozmiarów producenta ma on pasować na stopę o długości 280mm. Ja jestem posiadaczem stopy 285mm. Z pomiaru wkładki wychodzi mi  290mm, a po umieszczeniu stopy w liner'ze zostaje przed palcami około 1cm luzu. To dużo. Za dużo jak na rolkę urban. Można by powiedzieć: "...Tempish zaniżył rozmiarówkę. Cóż, zdarza się najlepszym.". Tak, tylko po włożeniu liner'a w skorupę okazuje się że pojawia się dodatkowe 1,5cm luzu między końcem liner'a i końcem skorupy (starałem się to uchwycić na zdjęciu poniżej).

undefined

Około 25mm luzu, tyle finalnie mam od czubka palców do końca skorupy. Różnica 3,5 - 4 rozmiarów. Nawet biorąc uwagę fakt że Tempish tak jak i każdy inny producent odlewa skorupy na 2 rozmiary (w tym przypadku 44-45), to i tak wygląda to jakby włożyć do shell'a EU46/47 liner rozmiaru EU44 i jest to odczuwalne podczas jazdy. Ale od początku.

Od razu po założeniu czuć że Cronos'y są przeznaczone na szerokie stopy, szczególnie w przedniej części. Nie będą też raczej robiły problemów posiadaczom wysokiego podbicia. Miejsce w okolicy stawu skokowego jest dobrze wyprofilowane. Nawet moja mocno wystająca prawa kostka komfortowo i bez bólu siedziała na miejscu dla niej przeznaczonym. Niestety suma wspomnianego wcześniej efektu zbyt dużego shell'a oraz ogólnie dużej szerokości (co samo w sobie wadą nie jest), przysporzyło mi trochę problemów podczas testu. Musiałem mocno się koncentrować aby utrzymywać szyny w linii z nogą, bo każde lekkie skrzywienie stawu skokowego skutkowało przesuwaniem się stopy w bucie. Jeszcze raz napiszę, to nie jest wada buta, a jedynie fakt że są one za szerokie na moją stopę. Dla kogoś kto ma stopy szerokie problem nie będzie istniał. Po za tym but jest dobrze wyprofilowany. Nie wymusza przechyłu stawu skokowego w żadną ze stron. Wysokość cholewki oceniam jako neutralną, podobnie jak jej flex, jeśli mogę użyć takiego zapożyczenia z terminologii narciarskiej. Szyna jest sztywna i precyzyjna w prowadzeniu w żaden sposób nie ogranicza całego zestawu. Pokusiłem się też o podpięcie jej do prywatnego zestawu aby wyeliminować niespasowanie buta. Spisywała się rewelacyjnie, miałem na niej dużą przyjemność z jazdy. Moim zdaniem spokojnie może konkurować z najlepszymi konstrukcjami na rynku.

Firmowe koła Tempisha mają dobry grip, aby wprowadzić je w poślizg trzeba włożyć sporo energii. Dobrą wiadomością jest też fakt, że po przejechaniu około 50-60km praktycznie nie widać na nich większych śladów ubytku uretanu. Jak to jednak bywa, coś za coś. Zupełnie nie czuje się aby koło oddawało energię włożoną w odepchnięcie. Mimo dużej twardości toczenie również nie jest najlepsze. Koła zachowują się bardziej jak plastelina niż jak sprężyna ;). Niby twarde i odporne na ścieranie ale energia która powinna przełożyć się na szybkość gdzieś po drodze znika.

Podsumowanie.

Jakość wykonania Tempish Cronos jest bardzo porządna. Jeśli można się do czegoś przyczepić, to raczej tylko szczegóły.  Najmocniejszą częścią całej konstrukcji jest szyna którą spokojnie mógłbym polecić każdemu bez względu na poziom zaawansowania. Tempish Cronos 3x110 mają jednak jedną zasadniczą wadę: liner niespasowany z shell'em. To znacznie ogranicza liczbę potencjalnych odbiorców i upośledza precyzję jazdy. Jeśli jednak masz szeroką stopę która dobrze wypełni shell i do tego na tyle długą żeby lekko rozciągnęła liner, to zapewne będziesz mógł komfortowo pojeździć w przyzwoitym sprzęcie za bardzo rozsądne pieniądze. Trzeba przy tym pamiętać, że rozmiarówka jest znacznie zaniżona, a w takich przypadkach trzeba KONIECZNIE bardzo dokładnie mierzyć rolki. 

Dla kogo mógłbym polecić Tempish Cronos 3x110?

Myślę że dla osób nie chcących wydać zbyt dużych pieniędzy, dobrze jeżdżących (ze względu na wielkość kół), które będą traktowały te rolki raczej jako środek miejskiego transportu bez większych szaleństw. 

 

Aut. Marcin Duda

Home