Rolla Blog - "Just Roll"

Zoom na Powerslide ZOOM - TEST

Po teście NEXT'ów flagowej freeride'owej konstrukcji Powerslide, przyszedł czas na test bardziej budżetowej rolki.

Powerslide ZOOM to teoretycznie nowa rolka w segmencie urban, jednak shell jest dokładnie ten sam co w modelu agresywnym USD Sway. Oczywiście zrezygnowano z soulplate'a, a zamiast niego przykręcono przejściówkę do mocowania trinity. Równie dobrze można by przykręcić bezpośrednio szynę z mocowaniem 165mm, bo wotwory montażowe o takim rozstawie skorupa jest wyposażona ale o tym później. Resztę podwozia Zoom'ów stanowi odlewana aluminiowa szyna Trinity Casted Elite o długości 243mm w wersji 4x80 lub 231mm dla 3x100, łożyska WCD Wicked ABEC 5 i koła Powerslide Hurricane. Jeśli spojrzeć na to szerzej, to szyna jest ta sama co w NEXT'ach. Koła Hurricane w sumie od Spinnerów nie odbiegają jakoś bardzo, a łożyska... różnicy nie odczujemy

Powerslide NEXT 80, NEXT 100 - TEST

undefined

Na warsztat idzie nowa produkcja Powerslide'a. Długo wyczekiwane rolki NEXT, miały być hitem sezonu 2018, odpowiedzią na Rollbade'oskiego Twistera EDGE. Nie pojawiły się jednak na początku sezonu 2018, nie pojawiły się też w połowie sezonu i ku mojemu zaskoczeniu ... pojawiły się pod jego koniec.  

Przetestowałem dwie wersje NEXT 80 i NEXT 100. Wybór padł właśnie na nie ponieważ są najtańsze, co oznacza że będą się cieszyły największym zainteresowaniem. Drugi aspekt wyboru, to moje osobiste preferencje. Nie jestem fanem stosowania w rolkach urban kół powyżej 100mm. Uważam, że zwiększanie średnicy koła ponad tą wartość niesie za sobą więcej problemów niż zysku, ale o tym napiszę kiedy indziej.

Poszczególne wersje NEXT'a nie różnią się zbytnio. Pomijając oczywiście koła i kolor :). Poniżej możecie zobaczyć porównanie testowanych modeli, a TU ściągnąć sobie porównanie wszystkich planowanych do sprzedaży wersji. Autorem porównania jest producent i jest tam kilka nieścisłości. W przeciwieństwie do informacji podanej przez PS wszystkie wersje z wyłączeniem 80'tek mają liner MyFit FATBOY, a ten z wersji 80 nie jest nawet sygnowany jako MyFit. Po drugie realnie na kołach są inne oznaczenia twardości niż w informacji.

undefined

Shell'e NEXT, to całkowicie nowa konstrukcja, nie ma mowy o żadnych remake'ach. Z wyglądu... mnie się podobają ze swoim zderzakiem (slide protector) osłaniającym cały przód rolki i błyszczącym plastikiem na czubku odcinającym się od matowej całości przypominają tradycyjne tenisówki. Są jednak ważniejsze rzeczy niż wygląd będący ostatecznie kwestią gustu.

Shell wyposażony jest w dwie klamry doskonale znane z Imperiali z wyjątkiem klamry 45⁰ użytej w wersji NEXT 80. Tam mamy nowy mechanizm zapadki który bardzo dobrze naciąga pasek, nie zauważyłem żadnego przeskakiwania, które przy mocniejszym naciągnięciu pojawiało się w starszej wersji. Problem pojawia się przy rozpinaniu jeśli uprzednio mocno naciągniemy pasek. Trzeba użyć sporej siły aby wcisnąć przycisk zwolnienia zapadki. Młodsi użytkownicy mogą mieć problem uwolnieniem się uścisku NEXT'ów.

undefined

Prawdziwym przełomem całej konstrukcji jest cuff i jego łączenie z shell'em. Długo jedyną rolką na rynku mogącą pochwalić się możliwością canting'u (zmiana położenia cuff'a względem shell'a) były wyższe modele z serii SEBA FR. Teraz SEBA'y straciły swój monopol, choć ciągle system francuskiego producenta ma przewagę, pozwalając na przesuwanie cuffa tył/przód. W NEXT'ach tego nie zrobimy. Najważniejsza jest jednak możliwość pochylenia cholewek. Ta funkcjonalność pozwala osobom które mają linię piszczeli ustawioną nie prostopadle do podłoża dobrać dużo bardziej komfortową pozycję. Dodatkowo można obniżyć lub podnieść cuff zgodnie ze swoimi preferencjami.

undefined

Cała operacja zmiany położenia cuff'a jest banalnie prosta i można ją nawet wykonać nie zdejmując rolek. Wystarczy odkręcić śrubę mocującą cholewkę, wyjąć podkładkę z niecentralnie ustawionym otworem i zgodnie z potrzebą ustawić otwór na górze lub na dole, przykręcić śrubę, koniec.

Poza canting'iem warto zwrócić uwagę na fakt, iż cuff ma bardzo duży zakres ruchu, porusza się bardzo płynnie zupełnie nie ograniczając podczas jazdy ugięcia w stawie skokowym. W tym elemencie niemiecka konstrukcja wyprzedza FR'y, a bije na głowę Twistera Edge i swojego poprzednika Imperiala. Piszę o tym ponieważ są osoby które tak jak ja, lubią mieć dużo luzu przy wychyleniu piszczela do przodu, są też tacy którzy lubią czuć opór. Kwestia gustu ale warto wiedzieć.

Powerslide NEXT produkowane są w opcji dualsize. Fajne rozwiązanie dla producenta i dla sklepu który je sprzedaje, bo zatowarowanie zmniejsza się o połowę. Dla Ciebie też fajnie jeśli kupujesz przez neta, większa szansa że trafisz w rozmiar. Robi się mniej fajnie gdy twoja stopa mieści się w dolnych granicach danego przedziału, co wydarzyło się w moim przypadku. Kontrola nad rolką trochę wtedy kuleje. Jest to szczególnie odczuwalne w wersji NEXT 80. Zastosowany w nich liner jest cieńszy od MyFit FATBOY który znajdziemy w NEXT 100. Trzeba mocno ścisnąć klamrę 45⁰ aby ustabilizować pozycję pięty. Na tyle mocno, że cierpi na tym wygoda. W wersji z FATBOY'em problem jest znacznie mniejszy. Pytanie: co się stanie gdy liner'y się ubiją, po 1,2, 3... tysiącach km?

Wszystkie użyte w NEXT'ach linery mają możliwość sznurowania. Fajnie można powiedzieć, ale trzeba spędzić najpierw rok wśród tybetańskich mnichów ucząc się cierpliwości, a następnie 20min. przewlekać sznurówki przez przyciasne materiałowe pętelki wszyte na brzegu liner'a. Starczyło mi cierpliwości na zasznurowanie jeden raz, jednego linera (poświęcenie dla nauki). Co gorsze, zdejmując rolki nie można zostawić sznurówek w szlufkach gdyż są na to za krótkie. Jeśli lubicie mieć mocno związany liner i zastanawiacie się nad NEXT'ami polecam nabyć bilet do Tybetu lub dłuższe sznurówki.

Kolejna nowość, to mocowanie szyny. Nowa produkcja Powerslide jest pierwszą rolką urban w której zastosowano system Trinity. Trzypunktowe mocowanie szyny. W teorii takie rozwiązanie ma nam dać większą stabilność, kontrolę i niższy środek ciężkości. Zacznę od środka ciężkości, bo ten aspekt mogę łatwo i obiektywnie zmierzyć. Na potrzeby testu wymyśliłem sobie proste urządzenie które wskazuje jak wysoko mamy zawieszoną piętę nad gruntem. Poniżej widzicie jak dokonywałem pomiaru i jakie uzyskałem wyniki.

Model

 Średnica kół[mm]

   Pod piętą [cm]

Powerslide NEXT 80  80 12,0
Powerslide Imperial One  80  11,2
FR FRX (SEBA)  80  12,2
Powerslide NEXT 100  100  13,7
Powerslide Ultron + Pleasure Tool     100  13,6

undefined

Widać wyraźnie, że Trinity w tym względzie nie wyprzedza dotychczasowych rolek bazujących na standardzie 165mm (SSM) ani w kategorii  kół 80, ani 100mm. Z Imperialem  natomiast sporo przegrywa. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że wewnątrz NEXT'ów jest więcej pianki absorbującej wstrząsy w stosunku do Imperiala i FR'a, to i tak po tak hucznych zapowiedziach obniżenia środka ciężkości spodziewałbym się lepszych wyników. Dla wyjaśnienia: ponieważ nie miałem akurat pod ręką żadnych rolek urban 3x100 po za NEXT'am, do porównania  użyłem mojego osobistego customa złożonego z butów Ultron, szyny Pleasure Tool 3x110 na kołach Matter G13 100mm. Mimo że w moim zestawie szyna przystosowana jest do współpracy z kołami 110mm okazało się, że wysokość jest prawie identyczna z NEXT 100 (w granicy błędu). 

Drugi parametr łatwy do sprawdzenia, to możliwość regulacji szyny tył przód i na boki. Szyny Trinity Casted niezależnie od rozmiaru mają podłużne otwory mocujące, natomiast w bucie istnieje możliwość poprzecznego przesunięcia gniazd mocujących. Dzięki temu uzyskujemy zakres regulacji tył/przód ~7mm, przedniej części na boki ~5mm i pod piętą na boki ~7mm. Czy to dużo czy mało? Zależy do czego porównujemy i czy taka regulacja jest nam potrzebna. Da mnie jest wystarczająca ale gdy ktoś jest przyzwyczajony do możliwości jakie daje 7 punktowy system w monoblokach SEBY, może być zawiedziony.

undefined

Teraz bardziej subiektywne testy. Mianowicie, stabilność i kontrola. Gdy pierwszy raz założyłem NEXT czułem się dziwnie. Jazda trochę przypomina mi odczucia z doznań jazdy na flacie (mocowaniu UFS) lub moich przedpotopowych Roces Majestic i jeszcze starszych FCO. Po kilku "chwilach" na przyzwyczajenie mogę powiedzieć, że czuje się w NEXT'ach naprawdę pewnie. Mimo, że jak wcześniej wspomniałem mieszczę się w dolnym zakresie rozmiaru 44/45. Rolki dobrze reagują na ruch stopy i dają poczucie dużej stabilności. Z tą stabilnością, to naprawdę fajne wrażenie, niby zawieszone wyżej niż Imperiale, podobnie do SEBY i moich customowych Ultron'ów, jednak w nich czuję się najpewniej. Możliwe, że to tylko siła sugestii lub zafascynowanie nowością ale odpowiada mi taki obrót sprawy. Jedyna przeszkadzajka, to wcześniej przytoczone słabsze trzymanie pięty, SEBY i Ultrony spisują się lepiej, bo Imperiale ogólnie się z moimi stopami nie lubią. 

Niestety kontroli i stabilności nie da się ocenić obiektywnie, nikt nie wymyślił testów które by pozwoliły zmierzyć te parametry. Każdy też ma inne potrzeby w tym względzie. Musi więc wam wystarczyć moja opinia. 

Aaaa .. jeszcze jedno. Długo zastanawiałem się po co w wersji 4x80 dodatkowa gruba na 5mm wkładka pod shock absorberem. Aż mnie olśniło. PS tak walczył o niskie zawieszenie, że pod obciążeniem w wersji czterokołowej, drugie koło ocierało przez otwór wentylacyjny na spodzie buta o wkładkę do której przyklejony jest shock absorber. Dodano zatem dystans kosztem 5mm wysokości.

Szyny przykręcane do NEXT'ów wykonane zostały w technologii odlewu. Odlewanie jest metodą produkcji znacznie tańszą i szybszą niż w przypadku szyn frezowanych CNC z którymi częściej mamy do czynienia w rolkach z tej półki cenowej. Z drugiej strony, to ogromny postęp w stosunku do tłoczonych "blaszek" Unity, które PS przykręca do Imperiali. W przypadku NEXT'owych Elite Casted możemy mówić o bardzo dużej sztywności konstrukcji. Zdecydowanie większej niż w przypadku PS Pleasure Tool i PS Spider których użyłem do porównania. Wystarczy po zdjęciu kół ścisnąć w dłoniach brzegi szyny aby poczuć różnicę. Trochę się obawiałem o wagę, odlewy zazwyczaj są cięższe od CNC, tu dodatkowo zastosowano stalowe ośki zamiast aluminiowych. Wynik jednak pozytywnie mnie zaskoczył.  Dla porównania szyna Trinity Elite Casted 4x80 z osiami waży 232g sztuka, a Imperialowa PS Spider również z osiami 204g. Różnica nie jest duża jak na segment urban. Głównie robi ją masa osi: 40g stalowe, 15g alu. Podsumowując: szyna jest sztywna, lekka i wygląda bardzo porządnie z dwoma mostkami poprzecznymi wspierającymi całość. Mnie mimo początkowego sceptycyzmu przekonuje, czuje się asfalt:)  Jak będzie z odpornością odlewu na uderzenia/pęknięcia, czas pokaże. Jestem optymistą w tej kwestii. 

O kołach i łożyskach nie ma co dużo pisać. W testowanych przeze mnie wersjach, jak z resztą we wszystkich innych NEXT'ach użyto łożysk Wicked ABEC 9. Porządne, sprawdzone łożyska smarowane oliwką, czytaj szybkie. Do jazdy urban wystarczą aż nadto. Kół również nikomu przedstawiać nie trzeba. We wszystkich NEXT'ach do średnicy kół 110mm użyto Spinner'ów. W opcji 80mm koła mają standardowe 85A twardości. W wersji 100 zauważyłem dziwną rzecz. W rolkach na których ja jeździłem (NEXT White) koła mają twardość 86A i OK większej różnicy nie ma. Jednak zdziwił mnie fakt, że na kołach zamontowanych w NEXT 100 Women widnieje oznaczenie 88A. Jeśli ta cyferka pokrywa się ze stanem faktycznym jaki jest cel włożenia twardszych kół do rolek stworzonych z myślą o kobietach, które z zasady są lżejsze i odpychają się z mniejszym impetem? Nie wiem.

PODSUMOWANIE

NEXT, to zupełnie nowa konstrukcja, powiew świeżości w segmencie rolek urban. Może się podobać i mnie się podoba. Raczej jestem przeciwnikiem zmiany obowiązujących, ujednoliconych standardów w tym przypadku mocowania szyny (Trinity), która wbrew obietnicom nie niesie za sobą obniżenia środka ciężkości. Jednak odczucia z jazdy miałem bardzo pozytywne, przede wszystkim zaskoczyła mnie duża stabilność. Czy ona jest zasługą trinity, czy też nowego kształtu shella? Ciężko powiedzieć, trzeba by było przetestować NEXT'y z mocowaniem SSM, problem w tym, że takie nie istnieją. Bardzo mi też odpowiada duża swoboda w stawie skokowym. Jeśli lubicie mieć ciasno spięty cuff to będziecie się musieli pomęczyć ze sznurowanym liner'em, a mimo to może być dla Was za luźno.

Nowa produkcja PS na tyle mi się spodobała, że w przyszłym sezonie właśnie je wybiorę do jazdy po mieście. Zapewne będzie to wersja 100 z uwagi na liner MyFit FATBOY. Brak dostatecznej stabilizacji pięty w 80 jest zbyt irytujący.

Ja czuję się przekonany i mogę polecić do przetestowania na własnych stopach.

 

Aut. Marcin Duda

Home